Home » Blog » 9 mitów o tłumaczeniach. Ślepy zaułek dla nieświadomych klientów.

9 mitów o tłumaczeniach. Ślepy zaułek dla nieświadomych klientów.

Kierowanie się wyborem usługobiorcy przez pryzmat najniższej ceny, a nie jakości, traktowanie osób dwujęzycznych jako najlepszych tłumaczy, ślepa wiara w to, że im większe biuro tłumaczeń, tym lepsza jakość usług, korzystanie z translatorów online, jako darmowej alternatywy dla profesjonalnych tłumaczy… Błędnych przekonań dotyczących tłumaczenia i biur tłumaczeń jest wiele. Poniżej przedstawiamy 9 mitów o tłumaczeniach.

Mit nr 1: Najtańsze biuro tłumaczeń to najlepszy wybór

Jakość ma swoją cenę. Czy można spodziewać się wysokiej jakości tłumaczenia od kogoś, kto oferuje zaniżone stawki tłumaczenia? Jeżeli biuro tłumaczeń definitywnie zaniża stawki, a Ty decydujesz się na usługę takiej firmy, dajesz jawne przyzwolenie na dumping cenowy na rynku tłumaczeń. Takie biuro tłumaczeń może przekazać tłumaczenie najtańszemu tłumaczowi, który zgłosi się do realizacji zlecenia na jednym z portali ze zleceniami. Co gorsza, takie tłumaczenie może zostać po prostu wrzucone w translator Google i voilà, tłumaczenie w godzinę jest gotowe.


Jeżeli nie znasz danego języka obcego, możesz nie zauważyć błędów, które mogą Twoją firmę kosztować wiele. Pociągnie to za sobą utratę kontraktu, reputacji wśród partnerów biznesowych i zaufania ze strony obecnych i potencjalnych klientów. Koszty tłumaczenia mogą być niskie na samym początku, ale konieczność korekty takiego tłumaczenia lub ponowne jego zlecenie narazi Twoją firmę na niepotrzebne koszty, których można było uniknąć. Wystarczy mniej emocjonalnie i bardzo rozsądnie podchodzić do wyboru dostawcy usług tłumaczeniowych. Nie wystarczy wysłać pliki do zlecenia do kilkunastu firm i czekać, które biuro tłumaczeń zaoferuje najniższą cenę realizacji tłumaczenia. Warto wybierać biuro tłumaczeń „z głową”, tak, aby znaleźć profesjonalnego partnera do realizacji ewentualnych kolejnych zleceń.

Mit nr 2: Dwujęzyczni pracownicy są w stanie zastąpić profesjonalnego tłumacza

Native speaker nie posiada automatycznie kompetencji do wykonywania tłumaczeń. Jeżeli ktoś posługuje się dodatkowymi językami obcymi, nie oznacza, że ma wiedzę i doświadczenie do wykonywania tłumaczeń. Skutki mogą być poważne. Wysoką jakość tłumaczenia i profesjonalny przekład może zapewnić wyłącznie osoba, która ma za sobą lata praktyki, ukończyła studia filologiczne, czy z zakresu translatoryki, pogłębia na bieżąco swoją wiedzę w danej specjalizacji.

Mit 3: Tylko duże biuro tłumaczeń może zagwarantować najlepszą jakość tłumaczenia.

Mając do tłumaczenia umowę o pracę, raporty finansowe, bilans firmy, cash flow, tłumaczenie treści na stronę www, tłumaczenie menu restauracji, tłumaczenie treści broszur, folderów, katalogów, ulotek, opisów produktów na etykiety i opakowania, tłumaczenie dokumentów samochodowych, tłumaczenie zapytań handlowych, kontraktów biznesowych, dokumentów firmy, prezentacji dla programu PowerPoint, małe biuro tłumaczeń (zarówno stacjonarne, jak i biuro tłumaczeń online, internetowe biuro tłumaczeń) będzie dobrą opcją.

Mit nr 4: więcej tłumaczy w biurze tłumaczeń równa się z lepszą jakością.

Poszukując biura tłumaczeń, natknąć się można na wiele frazesów. Są oferty, gdzie biuro tłumaczeń chwali się współpracą z tłumaczami z całego świata, czy pracuje z ponad tysiącem tłumaczy. Czy błędem jest, jeżeli biuro tłumaczeń ma własną bazę tłumaczy lub wybranych kilku, kilkunastu tłumaczy języków obcych, którzy specjalizują się w danych obszarach? Zdecydowanie nie. Wręcz przeciwnie, daje to gwarancję lepszej jakości tłumaczenia. Tłumacz, co pewien czas otrzymując zlecenie z biura dla tej samej firmy/osoby, zapewni ten sam styl pisania. Każdy z nas pisze w innym stylu i to samo dotyczy tłumaczeń. Każdy tłumacz ma swój styl.

Jeżeli biuro tłumaczeń operuje ogromną liczbą tłumaczy, może to oznaczać, że albo zlecenia są tłumaczom przydzielane przypadkowo, albo dane biuro tłumaczeń bazuje na tłumaczach z ogólnodostępnego portalu ze zleceniami, gdzie łatwo zyskuje dostęp do ogromnej bazy tłumaczy.

W obu przypadkach nie ma gwarancji wysokiej jakości tłumaczenia, bo nie ma pewności, w czyje ręce biuro tłumaczeń przekaże tłumaczenie do realizacji. Takie osoby często nigdy wcześniej z danym biurem nie współpracowały, biuro nie weryfikuje ich doświadczenia, a po prostu zleca tłumaczenie osobom trzecim. Tłumaczenie dla tego samego klienta będzie więc różnić się pod kątem stylistyki, a i być może użytej terminologii.

Mit nr 5: Tłumaczenie za pomocą translatora online jest wystarczające.

Wystarczy wpisać kilka słów do translatora Google i gotowe. Szybko i za darmo. Nie ma nic złego, jeżeli na tu i teraz potrzebujesz zrozumieć wiadomość e-mail od zagranicznego klienta, partnera biznesowego lub współpracownika. Translatory online to dobry sposób na szybkie zrozumienie krótkiej treści, ale nie są to narzędzia idealne do tłumaczenia treści, które będą dostępne dla szerszego grona osób.

Z jednej strony są ludzie świadomi wad i konsekwencji, jakie niesie ze sobą korzystanie z tłumaczy online dla profesjonalnych projektów. Niestety, duża grupa ludzi wciąż uważa translator internetowy za nieodzowny element swojej pracy zawodowej. Trzeba zdać sobie sprawę, że żaden tłumacz online, czy translator internetowy, nie są w stanie zastąpić pracy profesjonalnego tłumacza. Nie ma tu znaczenia, czy tłumaczymy kilka zdań, czy tekst techniczny. Translator internetowy nie jest w stanie wychwycić niuansów językowych. Chociaż ich używanie kusi, bo może akurat w danym przypadku wystarczy, żeby druga strona zrozumiała, o co chodzi. Jednak takie myślenie to ślepy zaułek, a wpadka biznesowa może mieć poważne konsekwencje i definitywnie wpłynie na nieprofesjonalny wizerunek firmy. Wykorzystanie tłumaczenia wykonanego za pośrednictwem translatora online do reprezentacji swojej firmy globalnie jest kiepskim pomysłem. Dlaczego? Tak szybko jak Twoja firma otrzyma tłumaczenie, tak szybko może ona stracić swoją reputację.

Mit nr 6: Każdy tłumacz może tłumaczyć tekst na dowolny temat.


Żaden tłumacz nie jest w stanie wykonać wysokiej jakości tłumaczenia w każdej dziedzinie. Sama znajomość języka obcego nie wystarcza, by być tłumaczem. Bycie profesjonalnym tłumaczem jest równoznaczne z wyborem swoich specjalizacji. Tłumacz może być dobry w tłumaczeniu tekstów z określonej dziedziny (tłumacz zazwyczaj specjalizuje się w konkretnych dziedzinach lub dziedzinach pokrewnych). Tłumacz specjalizujący się w tłumaczeniach treści finansowych nie będzie odpowiednią osobą do tłumaczenia instrukcji obsługi. Każde tłumaczenie to inna dziedzina, specjalizacja. Warto o tym pamiętać, poszukując biura tłumaczeń lub tłumacza do realizacji tłumaczenia.

Mit nr 7: Tłumaczenia na języki obce są zbędne, bo każdy zna język angielski.

Zaskakujące może się wydawać, że około 78% światowej populacji nie mówi po angielsku (nie jest to dla tych osób ani pierwszy, ani drugi język). Czy obok tak dużego rynku można przejść obojętnie? Badania dowodzą, że ludzie są o 82% bardziej skłonni do kupowania na stronie internetowej, jeśli jest ona w ich ojczystym języku. Tłumaczenie strony internetowej wyłącznie na język angielski jest nietrafionym pomysłem.

Mit nr 8: Zawartość tekstu źródłowego nie ma wpływu na jakość przekładu.

Wiele „błędów w tłumaczeniach” wynika z niejasności lub swoistej dwuznaczności tekstu źródłowego. Tłumacze, otrzymując taką treść, ufają swojemu doświadczeniu, polegają słownikach, używanych przez siebie narzędziach, aby przynajmniej spróbować zrozumieć prawdopodobne znaczenie.

Nie jest to dobrym pomysłem. Takie podejście spowoduje wykonanie tłumaczenia, które nie spełni oczekiwań klienta. Profesjonalny tłumacz bez problemu dostrzeże niejasności, zaznaczy je w treści i poprosi o wyjaśnienie. Komunikacja jest niezbędna podczas współpracy z dostawcą usług tłumaczeniowych, a ewentualne pytania ze strony usługobiorcy świadczą wyłącznie o profesjonalizmie i poważnym podejściu do otrzymanego zlecenia.

Mit nr 9: Tłumaczenia pisemne i tłumaczenia ustne są identyczne

Tłumaczenie pisemne i tłumaczenie ustne to nie to samo. Osoba, która jest świetna w tłumaczeniach pisemnych, niekoniecznie będzie dobrym tłumaczem ustnym i na odwrót. Jest wyraźna różnica między kompetencjami do wykonywania zawodu tłumacza pisemnego i zawodu tłumacza ustnego. Tłumacze pisemni pracują najczęściej w zaciszu własnego domu, mogą swobodnie poszukiwać informacji w Internecie, słownikach. Tłumaczenie ustne to duża presja, gdyż praca polega na tłumaczeniach „tu i teraz”. Tłumacz ustny występuje jako pośrednik między dwiema lub większą liczbą stron komunikujących się ustnie, w czasie rzeczywistym i zwykle w określonym miejscu. Często to tłumaczenie twarzą w twarz.

tłumaczenia pisemne a tłumaczenia ustne

Tłumacz ustny zobowiązany jest do natychmiastowego i dokładnego tłumaczenia, co może być trudne. Podczas gdy tłumacz pisemny może sprawdzić swoją pracę lub zlecić jej sprawdzenie przez korektora po zakończeniu i wprowadzeniu zmian, w przypadku tłumacza ustnego sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wypowiedzianych słów nie da się po prostu cofnąć, usunąć, zamienić. Dziwi fakt, że w przypadku tłumaczy przysięgłych brak możliwości wyboru drogi zawodowej: tłumaczenia ustne lub tłumaczenia pisemne (podczas egzaminu na tłumacza przysięgłego należy zdać egzamin zarówno z tłumaczeń pisemnych, jak i ustnych, co bez wątpienia wielu osobom podcina skrzydła).

Zamiast wierzyć w bajki, zaufaj profesjonalistom. Już teraz prześlij pliki do bezpłatnej wyceny:

 

Dodaj komentarz